epilog


Jak znaleźć dla swojej siostry miłość życia? To bardzo proste. Najpierw zapoznaj się z tymi punktami.


1. Miej sześć lat. To zdecydowanie najlepszy wiek na zostanie swatką. Zresztą, jeśli coś nie wyjdzie, to kto niby będzie obwiniał dziecko?


2. Dowiedz się, jaki jest jej ideał. Najlepiej podkradnij się na jej pogaduszki z przyjaciółką. Nikt nie będzie cię podejrzewał, a przecież chłopcy to główny temat nastolatek, prawda?


3. Znajdź kandydata. Pamiętaj jednak, że musi być dostępny dla was obu. W końcu nikt inny nie będzie ich prywatnym Amorem.


4. Wychwyć podobieństwa między nimi a twoją ulubioną parą z bajki lub serialu. Wtedy będziesz wiedziała, co powinno się wydarzyć.


5. Twórz sytuacje. Stoją za daleko od siebie? Nie ma problemu, przecież zawsze możesz ich przesunąć!


6. Bądź zdeterminowana. Na początku może być trudno, ale przecież nie będą od razu zakochani. Takie rzeczy dzieją się dopiero pod koniec sezonu.




Veronica zmarszczyła brwi, jeszcze raz przejeżdżając wzrokiem po całej stronie, po czym spojrzała na mnie.


-Co to jest?


-Żadnych pytań. Patrz dalej – Uśmiechnęłam się szeroko, na co wywróciła oczami.


Z każdym kolejnym fragmentem jej brwi unosiły się coraz wyżej, a ona tylko przewracała strony z coraz większym zdezorientowaniem.


-Czekaj. Napisałaś książkę o moim związku? – Popatrzyła na mnie znacząco, na co mój uśmiech jeszcze bardziej się powiększył. – Czy ty opisywałaś nasze pocałunki? Skąd ty w ogóle wiesz o połowie z tych wydarzeń?


-Mam swoje źródła – Wzruszyłam niewinnie ramionami.


Lepiej zmień hasło do laptopa.


-Okay, przepowiednia dopełniona, moja siostra została pisarką – prychnęła, oddając mi notatnik. – Co nie zmienia faktu, że jest tyle ciekawych tematów, a ty piszesz o mnie i tym idiocie.


-W tym momencie mógłbym się obrazić, ale chyba zbyt się przyzwyczaiłem – Luke stanął w progu, opierając się o framugę drzwi.


-Oświadczyłeś mi się longerem z KFC i dziwisz się, że nazywam cię idiotą? – Ronnie założyła ręce na piersi, na co chłopak cicho się zaśmiał. – Zawsze mogę wrócić do Carlton.


-Już trochę na to za późno, kochanie.


-Mogę to wrzucić jako epilog? – spytałam, zwracając na siebie ich uwagę. – Proszę?


-Jasne, dorzuć jeszcze specjał z naszego ślubu – sarknęła, kiedy blondyn podszedł bliżej, przytulając ją od tyłu.


-Tylko bez nocy poślubnej – mruknął, prawdopodobnie całując ją w szyję, bo uśmiechnęła się pod nosem.


Stworzyłam idealną parę, kłaniajcie się ludzie.


-Wiesz, ile wyświetleń by wtedy... - zaczęłam, ale siostra szybko mi przerwała.


-Nadal masz trzynaście lat, dziecino. Nie powinnaś odrabiać lekcji? – Spojrzała na mnie znacząco, na co prychnęłam, kierując się na schody.


-To może lepiej nie wchodź na mojego Wattpada – mruknęłam pod nosem.


-Czekaj, co?


-Nie, nic!


Naiwny dzieciak.


***
kocham ten epilog oki


jak widać, dotarliśmy do końca i chociaż sama historia nie jest bardzo ambitna, to bardzo się cieszę, że ją napisałam


dziękuję wam wszystkim (a szczególnie elicie z komentarzy lmao) za wspólne przeżywanie, rozpływanie się i inne takie bzdety oraz za samą obecność przy tej historii


żegnam i mam nadzieję, że do zobaczenia w moich innych pracach, ilysm! x

Comment